Relacje

Recenzja: Etihad A380 Sydney – Abu Dhabi First Class Apartament

Tomek Gunia

Dla osób, które lubią latać, interesują się tym – lot w pierwszej klasie linii Etihad samolotem A380 to jedno z największych marzeń – dla mnie największe. Czytając wszelkie możliwe recenzje, rankingi, słuchając opinii znajomych nie sposób dojść do 1 wniosku – iż na ten moment to najlepsza dostępna pierwsza klasa na świecie. 

Czy lot w rzeczywistości był tak dobry ? 

Moja odpowiedź : NIE !! Był jeszcze lepszy 😀 

Jak poczytacie opinie blogerów na temat pierwszej klasy linii Etihad, większość zaczyna się od zdania „słowa nie są w stanie oddać tego co doświadczymy podczas tego lotu”. Chciałbym być oryginalny i napisać, że tak nie jest – ale nie będę. Nie da się tego oddać w słowach. 

Dlaczego tak jest ? Ponieważ kupując bilet w pierwszej klasie, my nie kupujemy miejsca w samolocie – a wynajmujemy mieszkanie. Nie bez przyczyny Etihad nazywa to „First Apartment”. Otrzymujemy prywatną przestrzeń na pokładzie samolotu, urządzoną w sposób perfekcyjny. Wyposażoną we wspaniałe oświetlenie – które wprowadza przyjemną „atmosferę”, lustro wraz z kosmetykami, fotel skórzany,  który wykonała włoska pracownia Poltrona Frau ( producent mebli i foteli m.in. dla takich marek jak Ferrari i Maseratti ), pełno wymiarowe łóżko do spania, rozbudowany system multimedialny wraz telewizją na żywo. Wszystko to zostało zaprojektowane ze smakiem jak i wykonane z dbałością o każdy detal. 

Przed lotem: 

Pierwszy dylemat jaki mamy to wybór miejsca, jako że lubię siedzieć przy oknie i przodem do kierunku lotu miałem do wyboru 2 miejsca 4A oraz 4K – wybrałem to drugie. Miejsca rezerwujemy dzwoniąc na infolinię Etihad – on line nie możemy tego zrobić. 

wefwefff

Etihad oferuje bezpłatny transfer na lotnisko dla pasażerów pierwszej oraz biznes klasy – pasażerowie wylatujący / przylatujący do Abu Dhabi mogą skorzystać z darmowego transportu do dowolnego miejsca w Zjednoczonych Emiratach Arabskich; dla pozostałych miejsc wylotu / przylotu do 100 mil od lotniska. Transport rezerwujemy online poprzez stronę Etihad na co najmniej 24 h przed odlotem / przylotem. 

Do Sydney przyleciałem w dniu wylotu. Mając cały dzień postanowiłem zwiedzić miasto. Zaplanowałem jako punkt odbiory Hotel Bondi – znajdujący się blisko Bondi Beach. Kierowca 10 min. przed czasem był na miejscu. 

DSC_1427

Po 30 min dotarliśmy na lotnisko. Check in dla pierwszej klasy był wydzielony. 

DSC_1429

Po sprawnej odprawie otrzymałem upragniony bilet wraz z kartą upoważniającą do szybkiej kontroli bezpieczeństwa oraz z ulotką gdzie odnajdę Lounge dedykowany pasażerom biznes i pierwszej klasy. 

DSC_1434

I tak naprawdę po dotarciu do lounge rozpoczęła się Magia. 

Do tej pory miałem okazję odwiedzić wiele lounge, na różnych lotniskach. Jednak ten był zupełnie inny. Lounge mieści się piętro niżej, niż poziom recepcji. Przy wejściu czekało 2 pracowników ubranych w perfekcyjne uniformy załogi Etihad. Już po krótkich 2-3 zdaniach widać, że właśnie wkraczamy do innego świata – jeśli chodzi o obsługę klienta. Przywitanie – niby banalna sprawa, a potrafi człowieka wprowadzić w dobry nastrój. Jako pasażer pierwszej klasy, zostałem odprowadzony do lounge przez Pana z obsługi. Pokazał mi co i gdzie jest, oraz z czego mogę skorzystać podczas pobytu w lounge. 

Sam lounge przestronny, podzielony na 2 strefy – 1. Jadalna. 2. Wypoczynkowa. Mamy do dyspozycji szwedzki stół z mnóstwem przystawek, bar z niezliczoną ilością alkoholi, restaurację, łazienkę wraz z prysznicem. 

DSC_1436

Po wejściu do lounge otrzymujemy menu. 

ergergerg

Kawa smakowała jak we Włoskiej restauracji. 

DSC_1441

DSC_1442

Przed łazienką czekało 3 pracowników którzy służyli pomocą w przygotowaniu np. w moim przypadku prysznica.

DSC_1447

DSC_1448

Porcje nie są duże, jednak nie w tym rzecz. Wołowina smakował rewelacyjnie – jedna z najlepszych jakie w życiu jadłem.  DSC_1449

Lot: 

Etihad

Na godzinę przed lotem rozpoczyna się boarding. Żal było opuszczać lounge, jednak dla mnie dodatkowa godzina spędzona w pierwszej klasie była bardziej atrakcyjna. Po dotarciu na pokład zobaczyłem to na co czekałem – czyli mój apartament. Po wejściu i zrobienia zdjęcia powyżej, usiałem otworzyłem buzię i w tej pozycji nie ruszając się spędziłem dobre 10 min – powtarzając pod nosem niecenzuralne słowa zachwytu 😉 Jego rozmiar zrobił na mnie spore wrażenie – 3 osoby dorosłe spokojnie mogą wygodnie usiąść w środku. Perfekcja – to przymiotnik, który w zasadzie określa całość wnętrza – od jego ergonomii po design jak i wykończenie. 

Etihad

Apartament na przeciwko. 

Etihad

W lewym podłokietniku mieści się dotykowy panel sterujący – fotelem, oświetleniem oraz żaluzjami. Co do samego fotela napiszę tylko tyle – na czymś wygodniejszym w życiu nie siedziałem. Skóra bardzo miękka – przyjemna w dotyku. Chłopaki z Poltrona Frau znają się na rzeczy 😉 Mamy możliwość regulacji odcinka lędźwiowego ( grubość, wysokość ), twardości siedziska, pochylenia oparcia fotela, regulacja fotela przód – tył. Na przyciska poniżej mamy już zdefiniowane programy fotela – pozycja do posiłku, startu / lądowania co jest bardzo pomocne. Jeśli chodzi o ustawienie oświetlenia kabiny, możemy ustawić każde z 3 źródeł światła w 3 różnych opcjach natężenia. Mamy 3 zasadnicze źródła światła w kabinie: 1. lampka przy fotelu pod oknem. 2. lampka przy wyjściu. 3. oświetlenie pod nogami. 

Etihad

Lampka z prawej strony. Detale, detale, detale….właśnie one nadają temu wnętrzu niepowtarzalny wygląd. 

Etihad A380

Lampka przy wyjściu. 

Etihad A380

Lampka do czytania – ona również posiadała możliwość zmiany natężenia światła. 

Etihad A380

W prawym podłokietniku mieści się stolik. Jest idealnie zaprojektowany, tak jak do jedzenia ( nawet dla 2 osób ) jak również do pracy na laptopie. 

Etihad A380

Rolety – możemy nimi sterować poprzez panel w podłokietniku jak i poprzez przyciski znajdujące się przy każdym z 3 okien. 

Etihad A380

Przed nami znajduje się 24″ ekran LCD 😀 – wielkość ma znaczenie, oraz kanapa która po rozłożeniu staje się łóżkiem. Po prawej stronie schowek na gazety. U góry po lewej stronie mamy 2 lampki. 1. Zasięgu wifi podczas lotu. 2. Pasów. 

Etihad A380

W przedziale mamy dyspozycji własne lustro wraz z pełnym zestawem przyborów toaletowych oraz kosmetyków firmy Le Lobo.  

Etihad A380

W lewym słupku znajdziemy pilot do sterowania multimediami, 2 gniazda usb, gniazdo HDMI oraz gniazdo słuchawkowe. 

Etihad A380

Na wyposażeniu mamy słuchawki firmy Phitek. Konstrukcja zamknięta z aktywną redukcją hałasu. 

Etihad A380

Schowek w lewym słupku – na tablet i telefon. 

DSC_1458

Szuflada na drobiazgi. 

DSC_1464

Poniżej chłodzony minibarek. 

DSC_1462Przed startem po około 10 min od wejścia na pokład przywitała mnie stewardesa i powiedziała że się będzie mną opiekować. Zamówiłem zestaw powitalny na który składała się lampa szampana, arabska herbata, daktyle, list powitalny oraz ciepły ręcznik do odświeżenia się. 

IMG_3575

List powitalny: 

DSC_1470

Po kolejnej dolewce szampana, w kabinie zjawił się kucharz pokładowy 🙂 Przyniósł 2 kart. 1. Z piciem. 2. Z jedzeniem. Bardzo sympatyczny chłopak. Przed odlotem wybieramy co chcemy zjeść i napić się po starcie. 

IMG_3667

Jest w czym wybierać 😉 Napoje: 

DSC_1490

DSC_1486

DSC_1489

 DSC_1485 (1)

Jedzenie :

DSC_1481

DSC_1479

DSC_1478

DSC_1477

DSC_1476

Po starcie zjawiła się szefowa personelu pokładowego przywitać się i opowiedziała co mam do dyspozycji podczas lotu. Po kolejnych 5 min – podano zamówione wino przed startem i nakryto stolik do posiłku. Od tego czasu z zegarkiem w ręku średnio co 15 min był ktoś z obsługi, albo coś przynieść lub zapytać czy coś jeszcze sobie życzę oraz czy to co zamówiłem jest smaczne 😀 – tak z boku może to wydawać się przesadą i zawracaniem głowy – ale tak nie jest ! To bardzo miłe uczucie gdy masz świadomość, że wszyscy chcą abyś był zadowolony, wówczas faktycznie można poczuć że to oni są tu dla Ciebie a nie ty dla nich – jak to czasem bywa w klasach niższych. 

Tak wyglądał przygotowany stolik do posiłku 😉 Powiem szczerze, że szczęka mi opadła. Sztućce, talerze nawet szklanki były doskonałe – wiem że to głupio brzmi, ale pamiętajcie że zdjęcie zostało zrobione 10 km na ziemią, a nie w restauracji w centrum Londynu 🙂 

IMG_3617

Detale… 

IMG_3619

IMG_3686

IMG_3623

IMG_3627

DSC_1512

Najlepiej zrobiona ryba jaką w życiu – danie szefa kuchni. 

IMG_3629

IMG_3633

Deser – mix smaku którego długo nie zapomnę. 

IMG_3637

Coś na trawienie po tej uczcie – Glenlivet 😉 

IMG_3615

Jak już wspominałem wcześniej – przy opisie lounge, personel w ETIHAD moim zdaniem jest najlepiej ubranym, najmilszym oraz najbardziej kontaktowym ze wszystkich z jakimi miałem styczność. Podczas całego lotu który trwał 14 godzin ani razu nie miałem sytuacji, że musiałem wzywać kogoś by coś zamówić. Wszytko było pod pełną kontrolą. 

Po obfitym posiłku przyszedł czas na bliższe zapoznanie się z systemem multimedialnym. Powiem szczerze, że najbardziej byłem zaskoczony telewizją na żywo 🙂 Dość ciekawe i jednocześnie dla mnie nowe doświadczenie – móc oglądać np. CNN na pokładzie samolotu. Właściwe wybór filmów, muzyki, programów telewizyjny jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie – łącznie 750 godzin rozrywki. Mamy również rozbudowaną mapę podróży, podgląd kamer na zewnątrz samolotu, pogodę oraz sklep. 

Pilot: panel dotykowy plus 2 joysticky. Ale najciekawszą rzeczą jest to że można oglądać na pilocie np. telewizję na żywo, a na główny ekranie możemy włączyć sobie mapę podróży.

Po tych wszystkich emocjach przyszła pora na odpoczynek. Etihad oferuje pełnowymiarowe łóżko o długości 2 m. Bardzo wygodny materac, pościel bardzo miła w dotyku całość wyprodukowała firma Coco-mat. Nie zapomniano o ergonomii – mamy do dyspozycji drugi pilot przy łóżku, dodatkowe gniazdko słuchawkowe, lampkę w zasięgu ręki. Nawet gdy łóżko jest rozłożone możemy spokojnie usiąść w fotelu. Prywatność zapewniają nam drzwi – super sprawa, człowiek ma wrażenie, że kładzie się spać w swoim pokoju hotelowym, a nie śpi jak na dworcu gdzie wszyscy przechodzący korytarzem się na niego patrzą 😉 – to taka obserwacja np. z Biznes Klasy Air Berlin. Tą brązową ściankę, którą mamy przy głowie możemy opuścić gdy podróżujemy z osobą towarzyszącą. 

IMG_3643

IMG_3649

IMG_3638

IMG_3645

IMG_3646

Po 6 godzinach spokojnego snu postanowiłem odwiedzić „lounge” na pokładzie samolotu. Znajduje się on pomiędzy biznes i pierwszą klasą. Mamy tam barek z alkoholem, suche przekąski, TV, stolik wraz z 2 kanapami. 

DSC_1531

Po krótkiej wizycie w saloniku i wypiciu miętowej herbaty – polecam ! zamówiłem sobie śniadanie. 

2 godziny przed wylądowaniem zarezerwowałem sobie prysznic – godzinę kiedy chcemy go wziąć zapisuje stewardesa po rozpoczęciu lotu. Jest tak dlatego ponieważ każdy pasażer 1 klasy może skorzystać raz podczas lotu z 5 min. kąpieli. Dodatkowo za każdym razem prysznic jest przygotowywany – myty, wycierany, nowe ręczniki, nowe kosmetyki. Generalnie był on tym czego w normalnych lotach mi najbardziej brakowało 😀 Genialna sprawa. Samo pomieszczenie nie jest duże, ale kabina ma wielkość wystarczającą do umyci się. Na jedno trzeba uważać – podłoga jest wykonana z gładkiego plastiku, więc gdy puścimy wodę staje się bardzo śliska. 

DSC_1519 (1)

Mamy do dyspozycji timer – widzimy ile pozostało nam czasu. 

DSC_1549

Po powrocie z prysznica po łóżku nie było już śladu, a po 5 min przyniesiono śniadanie. Zjeść jajko świeżo upieczone na pokładzie samolotu to jest to 🙂 

IMG_3680

IMG_3673

IMG_3676

IMG_3677 IMG_3682

Przed lądowaniem większość personelu włącznie z Szefową pokładu przyszła się pożegnać i porozmawiać czy wszystko mi podczas lotu odpowiadało 🙂

 Jedno jest pewne 14 godzin to za mało aby nacieszyć się właściwe tym lotem 🙂 Nigdy nie sądziłem że to powiem – ale byłem bardziej wypoczęty, najedzony i zrelaksowany po tej podróży niż po weekendzie w 5* SPA. 

Podsumowanie: 

Etihad na nowo zdefiniował „Pierwszą klasę” w samolotach pasażerskich. Trudno porównywać ją z czymś innym. Komfort – a przecież on jest najważniejszy jaki daje nam ta kabina jest nie prawdopodobny. Jak spojrzycie sobie na zdjęcia pierwszych klas innych linii lotniczych to zobaczycie, że nieraz nie różnią się one znacznie od biznes klasy. Tutaj tych dwóch produktów nie da się pomylić ze sobą. To czyni ją taką wyjątkową. 

Osoby, które stać kupić bilet na taki lot ( 39 000 PLN ), wymagają czegoś więcej niż przewiezienia ich z punktu A do punktu B. Linia Etihad najwyraźniej to zrozumiała i zapewniła temu produktowi swego rodzaju „elitarność” poprzez właśnie przestrzeń, poziom wykończenia jak i poziom obsługi na niespotykanym dotąd poziomie. Nie będzie przesadą jak powiem że tego jedzenia jak i tej obsługi nie powstydziła by się żadna restauracja czy żaden hotel na świecie. 

Można powiedzieć, że kupując bilet na ten lot – poza chęcią dotarcia do miejsca docelowego, stajemy się gościem głównym na przyjęciu zorganizowanym przez linię lotniczą na pokładzie samolotu 😀

Polecam ! 


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Recenzja: Etihad A380 Sydney – Abu Dhabi First Class Apartament"

Powiadom o
avatar
Rafal [HS]
Gość

O jaaaaaaa! 😀

rudy
Gość

Robi wrażenie, chyba pozostaje tylko zazdrościć takiej „przygody”

ona
Gość

Ile Cię taka impreza kosztowała?

dookolakuli
Gość

wow, czytałem ze łazami w oczach i na wdechu

romek msf
Gość

dzieki za kapitalny opis – slownictwo, styl, okraszenia słowne, pointy myslowe! jak dla mnie – bajka. czulem sie prawie obecny jako jeden z pasazerow w apartamencie FC Etihad

Wojciech
Gość

Relacja świetna, gratuluję ! Trochę zazdroszczę ! Pozdrawiam autora

wpDiscuz
Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>