Relacje

Relacja: Delta B777 Szanghaj – Tokio Narita w klasie ekonomicznej komfort

Autor: Jakub

Latając dość często między największymi miastami Azji można mieć w pewnym momencie dość „standardowych” połączeń i jako miłośnik latania – sprawdzam wtedy nietypowe połączenia. Do takich na pewno należy jeden z lotów „5th freedom” Delty pomiędzy Szanghajem a Tokio.

Podniebne wolności są bardziej szczegółowo opisane choćby na Wiki, a na potrzeby tego tekstu wystarczy wspomnieć, że 5th freedom oznacza lot pomiędzy lotniskami dwóch krajów, z których żaden nie jestem krajem, z którego wywodzi się przewoźnik. 

W przypadku linii Delta, lot z Szanghaju do Tokio dalej kontynuowany jest do huba tej linii – Atlanty, niemniej bilet można wykupić także na jedynie pierwszy segment.

Najbardziej szokującym dla mnie elementem podróży było korzystanie po raz pierwszy z terminala 1 lotniska Pudong w Szanghaju. To stamtąd wylatują linie SkyTeamu, a różnica w stosunku do wcale nie-tak-nowoczesnego terminala 2 jest kolosalna.

Hala odlotów jest całkiem spora, niemniej  przez dość awangardową instalację na suficie powoduje nieco klaustrofobiczne odczucie.

Po przejściu emigracji oraz bramek bezpieczeństwa największe zaskoczenie budzi fakt, że większość terminala jest w przebudowie. Białe, tymczasowe ściany okalają większość konstrukcji i niespecjalnie jest nawet gdzie usiąść.

Mój lot odlatywał z bramki 215, która znajdowała się poziom niżej od całości terminala. Po zjechaniu na dół moim oczom ukazało się miejsce jako żywo przypominające poczekalnie PKSu kilka dekad temu. Ciasno, tłoczno, ciemno, brudno…  Dosłownie chwilę przed mającym się zacząć boardingiem trwał jeszcze boarding poprzedniego lotu, co spowodowało nieco chaosu, ale po paru minutach na ekranie ukazało się logo amerykańskich linii i mogłem się udać na pokład.

Nie codziennie zdarza się, że na pokład 777 wchodzimy z płyty lotniska, co akurat stanowiło dla mnie sporą frajdę.

Delta

Wybrałem fotel w pierwszym rzędzie klasy ekonomicznej komfort, co wiązało się przede wszystkim z większą ilością miejsca na nogi. 

Delta

Samolot wystartował o czasie i chwilę po wyłączeniu sygnalizacji zapięcia pasów rozpoczął się serwis pokładowy. Nie wiem czy to kwestia zmęczenia czy raczej tego co było mi zaserwowane, ale cały posiłek, od A do Z, był całkowicie niejadalny. Skubnąłem jedynie po małym gryzie wszystkiego abyście Wy nie musieli tego robić następnym razem i tyle. Na szczęście na niespełna 3-godzinnym locie do Tokio nie stanowi to większego problemu – po przylocie opcji do jedzenia nie brakuje.

Delta

System IFE w przypadku pierwszego rzędu schowany był w fotelu i trzeba przyznać, że wybór filmów oraz seriali robił wrażenie.

Na koniec sprawdziłem jeszcze toaletę, która jak możecie się spodziewać – była dość standardowa.

Delta

PODSUMOWANIE

Trasy 5th freedom to świetna okazja na sprawdzenie przewoźników, których w innym przypadku byłoby trudno złapać. W tym przypadku obsługa na pokładzie była super miła i wyluzowana, a sam samolot choć już nienowy, to całkiem wygodny. Jedzenie było beznadziejne, aczkolwiek zakładam, że na segmencie Narita-Atlanta byłoby znacznie lepiej. Delta lata zarówno między Szanghajem i Naritą, jak i Naritą i Singapurem i może być to dobra alternatywa do azjatyckich linii jeśli poruszacie się na tych trasach.


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>