Relacje

Relacja: Emirates A380 klasa biznes Szanghaj – Dubaj

Autor: Jakub

Emirates zdobyły tytuł najlepszej linii lotniczej na świecie. Klasa ekonomiczna wypadła znakomicie, jak wygląda klasa biznes na ich flagowym Airbusie 380?

Linie: Emirates
Lot: EK303
Trasa: PVG – DXB
Miejsce: 23K
Klasa: C (biznes)
Data: 8 marzec 2016
Czas planowy: 23:00 – 05:15

Boarding rozpoczął się o czasie, chwilę po 22 dla pasażerów klasy pierwszej oraz biznes. Rękaw podprowadzony został do dolnego pokładu, w związku z czym należało wejść jeszcze po schodach do góry.

Emirates

Emirates

Górny pokład w A380 Emirates przeznaczony jest dla klasy pierwszej (jedna mała kabina) oraz biznesowej (jedna gigantyczna oraz jedna mała z tyłu).

Fotel 23K jest pierwszym w drugiej, mniejszej kabinie. Siedzenia są w układzie 1-2-1 ustawione naprzemiennie. Oznacza to, że jeden rząd znajduje się bliżej okna, podczas gdy następny bliżej korytarza. Te pierwsze – zdecydowanie lepsze i bardziej prywatne – należą do rzędów nieparzystych.

Jak widać, od korytarza dzieliła mnie jeszcze cała zabudowa fotela, co pozwalało zbudować bardzo przyjemny kokon.

Emirates

Emirates

Tylna kabina składała się tylko z 5 rzędów, co świetnie wpływało na jej intymność. Zaraz za nią znajdował się też pokładowy bar.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Szybko podskoczyłem do pierwszej, większej kabiny, która wypełniona jest fotelami po horyzont. 🙂

Emirates

Emirates

Jak widać, fotele znajdujące się po stronie korytarza oferują znacznie mniej prywatności.

Emirates

Emirates

Na każdym fotelu czekał koc, poduszka oraz wyciszające słuchawki.

Emirates

Po boku fotela znajduje się minibarek, kilka schowków, lampka do czytania, kontroler fotela, kontroler IFE wielkości iPada oraz mały zestaw składający się ze skarpetek i opaski na oczy.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Przed nami znajduje się pokaźny telewizor, kolejny pilot do sterowania, wtyczka do prądu, dwa złącza USB, gniazdo słuchawkowe oraz podnóżek. Pod nim można schować na przykład buty.

Emirates

Emirates

Emirates

Miejsca przy oknie uprzywilejowane są jeszcze dodatkowymi schowkami, gdzie spokojnie zmieści się plecak czy torba, niekoniecznie walizka.

Emirates

Biorąc pod uwagę, że to nocny lot od początku można było wybrać czy chcemy być obudzeni na śniadanie i w jakiej formie ma być ono podane.

Emirates

Po zajęciu miejsca podawano napoje powitalne z szampanem, sokiem pomarańczowym oraz jabłkowym do wyboru.

Emirates

Jeszcze przed odlotem postanowiłem sprawdzić toaletę z tyłu pokładu, która choć niezbyt duża, to utrzymana była w tej samej stylistyce co fotele. Nie brakowało także kosmetyków marki Bulgari.

Emirates

Emirates

Emirates

Wkrótce rozdano także fantastycznie zaopatrzone zestawy kosmetyków – osobne dla mężczyzn oraz kobiet. W wersji dla panów szczególnie przypadła do gustu mi ręczna maszynka do golenia – jest doskonałej jakości i używam jej tak długo jak to możliwe jeszcze po powrocie do kraju.

Emirates

Emirates

Chwilę przed 23 kapitan przywitał nas na pokładzie informując o zakończonym boardingu i długim czasie, prawie 10 godzinach lotu, spowodowanych silnymi wiatrami. 

20 minut po 23 kapitan ponownie wrócił na PA, aby poinformować o dalszym opóźnieniu spowodowanym złą pogodą i tłokiem na lotnisku. Ostatecznie, udało się wystartować 5 minut po północy, po prawie godzinnym opóźnieniu.

Chwilę po starcie podano napoje oraz ciepłe orzeszki.

Emirates

10 minut po 1 podano kolację. Nie posiadam niestety zdjęć menu, natomiast na pierwsze danie wybrałem zupę, która zawsze na pokładach Emirates jest świetna. Tym razem nieco letnia, ale nadal pyszna.

Emirates

Emirates

Na drugie poprosiłem o rybę, z tego co pamiętam – dorsza – która była doskonała. Świeża i pełna smaku, świetnie komponowała się z chrupiącymi warzywami. Podane do tego pieczywo czosnkowe także było doskonałe.

Emirates

Emirates

Emirates

Na koniec poprosiłem o każdy dostępny deser na słodko, przy czym oba były wręcz nieziemsko pyszne.

Emirates

Emirates

Emirates

Po zakończeniu serwisu przed 2 już posprzątano i rozdano czekoladki Godiva. Z mocno napełnionym brzuchem planowałem położyć się spać, natomiast podszedłem jeszcze do barku pokładowego, gdzie spotkałem Anglika z polskimi korzeniami i przegadaliśmy przy napojach wyskokowych (on) oraz soku (ja) niemal 2 godziny.

Emirates

Udało się położyć spać na około 4 godziny, a zaraz po pobudce podano śniadanie.

Po tak obfitej kolacji nie byłem jeszcze głodny, ale celem sprawdzenia i zrobienia zdjęć poprosiłem o pełną wersję posiłku. Pieczywo, jajko oraz parówki były bardzo smaczne, gorzej ze strasznie wodnistymi/tłustymi ziemniakami. 

Emirates

Jako, że już nie byłem w stanie zasnąć odpaliłem parę odcinków Big Bang Theory, a następnie udałem się jeszcze do barku. Tam dostępnych wciąż było mnóstwo przekąsek, a także sporo obsługi pokładowej do porozmawiania. 

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates na wszystkich lotach bardzo miesza narodowości swojej załogi, dzięki czemu na pokładzie jest możliwość porozmawiania w jednym z przynajmniej kilkunastu języków. Obserwując także spędzające ze sobą czas stewardessy można stwierdzić, że i im ta praca sprawia przyjemność.

Emirates

Emirates

Niezwykle cenię w trakcie lotów także WiFi, które Emirates oferuje za naprawdę niewielką opłatą. Pierwsze 5MB jest za darmo, później cena to 1USD za każde kolejne 500MB. Minusem tego rozwiązania jest jednak to, że na tym locie prędkość była tak słaba, że było ono praktycznie bezużyteczne.

Kapitan przez PA na 45 minut przed lądowaniem poinformował o rozpoczęciu obniżania pułapu. W pewnym momencie wlecieliśmy jednak w chmury i rozpoczęły się dość mocne turbulencje. Mniej zabawnie zaczęło być, gdy wszędzie dookoła samolotu błyskało się jak cholera z powodu przechodzącej nad Dubajem burzy. Pierwotnie zaplanowane na około 6 lądowanie przedłużyło się do sporo po 7, po ponad godzinie spędzonej na kręceniu się w burzy.

Jak się później okazało w wiadomościach, tego dnia w Dubaju spadło więcej deszczu, niż standardowo pada tam przez rok. Szczęście, że udało się w ogóle wylądować.

Emirates

Emirates

dscn1665

Emirates

Emirates

PODSUMOWANIE

Podróż na pokładzie A380 w klasie biznes Emirates to czysta przyjemność. Doskonałe jedzenie, świetny serwis, bar na pokładzie, wygodne łóżka wraz z materacami (o czym nie wspomniałem wcześniej – te możemy dostać do spania nakładane na fotele). Przy czym zdecydowanie polecam fotele oddalone od korytarza, które oferują znacznie większą prywatność. 

Największym minusem jest wolne Wi-Fi, ale zważywszy na to, że oferowane niemal za darmo, trudno się do tego przyczepić.


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Relacja: Emirates A380 klasa biznes Szanghaj – Dubaj"

Powiadom o
avatar
Bartek
Gość
Jakkolwiek lot musiał być bardzo przyjemny, moje subiektywne odczucie jest takie, że wystrój wnętrza jest w EK dalece zbyt przaśny. Kolorystyka i użyte materiały, mimo że – jak podejrzewam – są wysokiej jakości, przywodzą mi na myśl chińskie lub koreańskie auta, które pretendowały do klasy luksusowej i czyniły to właśnie wszędobylskimi mahoniami i złotem. Pod tym względem dużo bardziej podoba mi się stosowany „interior” w A380 EY, którym już wkrótce będę się przemieszczał w C na trasie SYD-AUH. No, ale nie po samym wystroju wnętrza ocenia się linię, ważne są też inne elementy (lotnisko, jedzenie, itp.) i pod tym względem… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość

Biznesem lataja ci co nie placa ze swojej kieszeni za bilet. Pracownicy firm, politycy, rozni prezesi i delegowani

Bartek
Gość
Myślę, że w tym, co napisałeś jest sporo racji, ale dużo się w tym zakresie zmienia. Nie wiem, jaki był sposób finansowania lotu Tomka, ale na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że czasem i zwykli ludzie kupują bilet w C (kupują, czyli nie rezerwują za zgromadzone mile, bo to inna para kaloszy). W sierpniu leciałem z żona na trasie AMS-HKG-DPS-HKG-AMS. Płaciłem z własnej kieszeni, nie jestem politykiem, ani celebrytą. Po prostu, 20. rocznica ślubu 😀 Po drugie, jest rzesza ludzi, którzy polują na tanie (często na skutek błędu po stronie linii lotniczej) bilety w kl. biznes i kupują je, bo: a)… Czytaj więcej »
Bartek
Gość

Ha! Właśnie zauważyłem moją wpadkę, za którą przepraszam 🙂
A lot do DPS jakimi liniami? My lecieliśmy CX, w tym HKG-DPS w ramach jednego z ostatnich lotów B747 w barwach tej linii (słynne „trumienki” na górnym pokładzie 😉 )
Ale na Bali byliśmy krótko, bo naszym głównym celem było LBJ.

Bartek
Gość

Miłego lotu i udanego życia w nowym stanie cywilnym!

wpDiscuz
Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>