Relacje

Relacja: Emirates 777 biznes klasa Dubaj – Warszawa

Autor: Jakub

Ostatni lot w przedłużonej o dzień podróży miał się odbyć już na szczęście bez niespodzianek i opóźnień. I chociaż 5 godzin z Dubaju do Warszawy to relatywnie krótka trasa, to dzięki Emirates spędzona niezwykle przyjemnie.

Linie: Emirates
Lot: EK179
Trasa: DXB – WAW
Miejsce: 8K
Klasa: C (biznes)
Data: 10 marzec 2016
Czas planowy: 07:40 – 10:55

Prosto z lounge’u udałem się do bramki, gdzie stała spora kolejka pasażerów klasy ekonomicznej i całkowicie pusta przestrzeń dla klasy biznes i pierwszej.

Emirates

Wchodząc przeszklonym rękawem na pokład nie mogłem nie skusić się na chociaż jedno zdjęcie zaparkowanego obok pięknego A380.

Emirates

Emirates

777 emiratów w klasie biznes posiadają ułożenie foteli 2-3-2, z łącznie 3 miejscami nie mającymi bezpośredniego dostępu do korytarza. W wersji 3-klasowej samolotu (obecnie lata 2-klasowa) znajdują się 2 kabiny biznesowe – jedna zaraz za pierwszą klasą z 2 rzędami oraz druga, dwa razy większa.

Zdecydowałem się na miejsce 8K, które było w pierwszej rzędzie drugiej kabiny, przy oknie. Miejsca na nogi na pewno nie brakowało.

Emirates

Emirates

Ze względu na z reguły niewielkie obsadzenie wyższych klas na trasie do Warszawy, wybierając miejsce przy oknie raptem raz miałem koło siebie pasażera, co jak na kilka lotów jest całkiem dobrym wynikiem.

Na fotelu czekały na mnie słuchawki wyciszające, koc oraz poduszka.

Emirates

Po zajęciu miejsca, po lewej stronie znajduje się niewielki kontroler do sterowania systemem rozrywki, a obok niego zaś… większy kontroler służący do tego samego (raczej tablet). Doskonałą możliwością jest oglądanie filmów czy seriali na głównym telewizorze z jednoczesnym włączeniem mapy przelotu na tablecie.

Emirates

Emirates

Z prawej strony znajduje się kontroler fotela z 3 podstawowymi przyciskami.

Emirates

Ponadto, w każdym fotelu znajdziemy także lampkę do czytania.

Emirates

Pod podłokietnikiem znajdziemy 2 porty USB oraz standardową wtyczkę do ładowania.

Emirates

Jeszcze przed odlotem zaproponowano mi drinka powitalnego. Do wyboru był szampan oraz soki, przy czym zdecydowałem się na tę drugą opcję.

Emirates

Zawczasu też udało mi się zrobić zdjęcia menu oraz karty napojów, które wyglądały następująco.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Po czasowym opuszczeniu bramki mogliśmy podziwiać majestatycznego 747 z paramilitarnej linii rodziny królewskiej Dubai Royal Air Wing.

Emirates

Po krótkim kołowaniu wystartowaliśmy, a widoki nad Dubajem były jak zwykle fantastyczne.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Na tej trasie nie są rozdawane niestety kosmetyczki, natomiast otrzymuje się standardowy zestaw skarpet oraz przepaski na oczy.

Emirates

Zaraz po starcie poszedłem sprawdzić toaletę, która nie jest największych rozmiarów, ale zawiera pełne wyposażenie, o które moglibyśmy prosić w łazience, razem z perfumami od Bulgari.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

IFE poza tym, że oferuje ogromną bazę filmów oraz seriali, zawiera także moją ulubioną opcję – telewizję na żywo. Nie ma to jak śledzić BBC czy CNN z kilku kilometrów nad ziemią.

Emirates

Emirates

Emirates

Emirates

Krótko po starcie podane zostało proste, ale bardzo świeże i smaczne śniadanie składające się z jogurtu, pieczywa oraz owoców.

Emirates

Emirates

Emirates

Po posiłku postanowiłem się zdrzemnąć. Fotele w 777 Emirates nie rozkładają się zupełnie na płasko, niemniej spanie nawet pod lekkim kątem w przypadku tej maszyny nigdy nie stanowi dla mnie, o dziwo, problemu.

Emirates

Jakieś półtorej godziny przed lądowaniem poprosiłem o lunch i wyborem na pierwsze danie była zupa. Robię tak za każdym razem i jeszcze nigdy się na zupach w Emirates nie sparzyłem – są fantastyczne, pełne smaku i pysznie podane z sałatką.

Emirates

Emirates

Na drugie danie wybrałem jagnięcinę z szafranem oraz puree z batatów. O ile to drugie było przepyszne, to to pierwsze – choć świeże – pod mój osobisty gust (i wczesną porę ranną) było nieco zbyt intensywne (!) w smaku.

Emirates

Do picia wybrałem mocktail jabłkowo – sprite’owy, bardzo smaczny.

Emirates

Na deser wybrałem tartę z marakuji, która była niebiańsko pyszna.

Emirates

Emirates

Krótko po zakończeniu jedzenia podeszliśmy do lądowania w zachmurzonej Warszawie.

Emirates

Emirates

Emirates

PODSUMOWANIE

Biorąc pod uwagę żenujący/żaden poziom biznes klasy na trasach europejskich, to co oferuje Emirates na 5-godzinnym locie zasługuje na medal. I chociaż oferowane fotele to już raczej produkt nie pierwszej świeżości pod kątem luksusu, to mimo wszystko pozwala na wypoczynek na tym niedługim locie. Catering  i IFE są naprawdę doskonałe, natomiast na naganę zasługuje tylko brak konsekwencji w oferowaniu Wi-Fi. Na niektórych samolotach się ono zdarza, natomiast tym razem niestety miałem pecha. Mimo to, bardzo polecam.


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Relacja: Emirates 777 biznes klasa Dubaj – Warszawa"

Powiadom o
avatar
Pawel
Gość

i nie daja kosmetyczek? 😉 to jednak Qatar nie robi roznicy i w sumie serwis jest identyczny z/do WAW jak i dalej z DOH

wpDiscuz
Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>