Relacje

Relacja: Hotel W Singapore

Autor: Jakub

Singapur, mimo fizycznie niezbyt wielkiego rozmiaru, oferuje całkiem sporą bazę hotelową z rozmaitych sieci. W przypadku tej podróży miałem pracę do wykonania na sztucznej wyspie Sentosa połączonej z miastem i najbardziej lokacyjnie pasował mi nocleg właśnie tam. Najwygodniej położony był W Singapore, w którym mimo bardzo wysokiej ceny, postanowiłem zatrzymać się na 3 noce.

W to najbardziej „funky” marka w SPG, skierowana do młodszych, ale jak wskazują ceny pokoi, majętnych klientów. Droga z lotniska do hotelu trwała około 30 minut taksówką. Po wejściu do holu zostałem skierowany na półpiętro do recepcji.

W Singapore

DSCN0771

W Singapore

Tam przyjęto mnie z uśmiechem i skierowano do zarezerwowanego Away Room. Ten typ pokoi znajduje się w lekkim oddaleniu od całej reszty, w przejściu za SPA i siłownią.

DSCN0744

Po wejściu do pokoju, po lewej stronie znajdowało się lustro, z prawej zaś łazienka. W niej wanna wolnostojąca, prysznic, toaleta i fantazyjnie zaprojektowana, pojedyncza umywalka. 

DSCN0745

DSCN0746

DSCN0748

Nad wanną znajdował się też telewizor.

W Singapore

Wszystkie kosmetyki były z kolei marki Bliss. Spotkałem się z nią po raz pierwszy, ale były całkiem przyjemne.

DSCN0750

Minusem łazienki była wspomniana wcześniej umywalka, która była tak zaprojektowana, że nie dało się umyć rąk czy zębów bez ochlapania połowy ciała. Jestem fajtłapą, owszem, ale tam autentycznie się NIE DAŁO.

Idąc dalej prosto do pokoju, po prawej stronie mijamy szafę z lustrem i wchodzimy do części głównej. 

DSCN0752

Po lewej stronie znajduje się barek wraz z przekąskami, kawą itd.

DSCN0753

DSCN0758

DSCN0760

Po prawej łóżko, trzeba przyznać, niezwykle wygodne, miękkie i wyglądające nieco jak z pornola. 😉

W Singapore

Poza tym, w pokoju znajdował się jedynie telewizor, szafka i jedno krzesło. Nic więcej.

DSCN0764

Tutaj zdaję sobie sprawę z faktu, że zabukowałem pokój Away, który z definicji służy do wypoczynku i relaksu, a nie pracy, ale brak jakiegokolwiek choćby stolika czy nawet dwóch krzeseł (czemu jedno?) to spore niedopatrzenie, z praktycznego punktu widzenia. 

Gwóźdź programu, w przypadku tego pokoju, znajduje się za drzwiami balkonowymi, czyli sporej wielkości kanapa, taras i mały basen do prywatnego użytku. Ze względu na pracę niemal nie miałem czasu z niego skorzystać, ale na romantyczny wypad we dwoje czy z rodziną świetna opcja.

DSCN0765

DSCN0767

W trakcie pobytu raz stołowałem się w pokoju zamawiając Pad Thai. Danie mi znane i lubiane, było bardzo smaczne, aczkolwiek średnio się po nim poczułem. Na parę godzin musiałem się położyć, także więcej serwisu hotelowego nie testowałem.

Przestrzeń wspólna na terenie hotelu stoi pod kątem „designu”, podobnie jak pokoje, i natężenie „fajnych” rzeczy na metr kwadratowy jest niezwykłe. Często niewiele mają one niestety wspólnego z użytecznością i wydaje się upchane nieco na siłę.

DSCN0772

DSCN0821

DSCN0822

DSCN0824

DSCN0825

DSCN0826

Na terenie hotelu W Singapore znajduje się też niezła siłownia oraz bardzo duży basen, z którego jednak też nie miałem czasu skorzystać. Gdy poszedłem w te okolice porobić zdjęcia, było jednak niemal pusto.

DSCN0829

DSCN0828

DSCN0840

Będąc w pracy potrzebowałem także przejściówki na lokalne gniazdka i o dziwo – w hotelu z taką ceną – nie było żadnych dostępnych. Musiałem ratować się wizytą w lokalnym sklepie elektronicznym i zakupie z własnej kieszeni.

W trakcie pobytu otrzymałem także małą niespodziankę za bycie członkiem SPG (wtedy jeszcze bez żadnego statusu) pod postacią nieśmiertelników z logiem hotelu i małą, ręcznie napisaną kartką. Detal, który cieszy.

DSCN0830

DSCN0833

Nie miałem niestety okazji spróbować śniadania, które spożywałem codziennie w pracy.

PODSUMOWANIE

Koncept W jest interesujący i konsekwentnie od początku do końca wdrożony. Pomijając aspekt wizualny, także używane słownictwo jest inne od tradycyjnego. Concierge to „whatever/whenever”, a pokoje nazywają się „fabulous room”, „wonderful room” i tak dalej.

Mimo to, mam spory problem ze stroną praktyczną tego hotelu. Na pewno nie jest on dla osób wizytujących biznesowo, a i nie jestem pewien czy z rodziną bym się tam zatrzymał. Bardzo dużo w W Singapore dzieje się na pokaz. Niepraktyczna umywalka, brak przejściówek czy wreszcie niemal brak mebli w pokoju mnie zawiodły. Jest bardzo czysto, pachnąco i „cool”, ale czy za to jesteście skłonni zapłacić kilkaset dolarów za noc, warto odpowiedzieć sobie samemu. Odnoszę wrażenie, że można znaleźć w Singapurze lepsze opcje, jak choćby 25% tańszy St. Regis, który w przyszłości z chęcią sprawdzę.


Pozostałe raporty: 


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Relacja: Hotel W Singapore"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Iri Sunshine
Gość

Zawitałabym tam bardziej w celu obejrzenia tych „cool” detali (i próby umoszczenia się w tym siedzeniu-jajku) niż spania:D

Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>