Relacje

Relacja: Senator Lounge w Monachium

Autor: Jakub

W obu hubach Lufthansy – zarówno we Frankfurcie, jak i w Monachium, saloników do spędzenia czasu między lotami nie brakuje. Tym razem zobaczcie jak wygląda w Senator Lounge Monachium, który położony jest w terminalu 2, strefie non-Schengen, blisko bramki H24.

Przylatując z Polski (a na pewno z Poznania), przewiezieni zostaniemy busem do strefy bramek G, aby dostać się do H, należy wejść piętro wyżej i dokonać odprawy paszportowej.

Salonik przy bramce H24 składa się z dwóch części – Business oraz Senator. Ta pierwsza dostępna jest dla posiadaczy karty Frequent Traveller oraz podróżujących w klasie biznes na trasach krótkodystansowych, Senator zaś dla posiadaczy kart Senator, Star Alliance Gold oraz podróżujących w biznesie na inny kontynent.

Po wejściu do saloniku po lewej stronie znajdziemy stojak z całkiem sporą ilością prasy codziennej z całego świata.

Dalej od razu znajduje się część jadalna oraz fotele ze stolikami kawowymi.

Pod ścianą znalazło się także miejsce dla krzeseł barowych.

Catering w lounge’ach Lufthansy jest z reguły podobny i tutaj nie ma niespodzianki. 2-3 ciepłe dania w porze obiadowej, „zupa dnia”, szynka wieprzowa, sałatka ziemniaczana czy precle to standard. Biorąc pod uwagę jednak ruch w salonikach, jedzenie jest zawsze świeże i całkiem smaczne. Nie jest to może poziom restauracyjny, ale pozwala zaspokoić głód.

Nie zabrakło także deserów oraz stoiska sezonowego, które w momencie mojej wizyty stało akurat puste.

Do picia można wybrać sposób gamy napojów „z kraju” (kiepskie rozwiązanie, wszystko dość mocno rozwodnione), wody, kawy, herbaty oraz napojów alkoholowych.

Dużo lepszym pomysłem na „kij” jest piwo, którego dwa gatunki można nalać sobie samemu.

W dalszej części znajduje się także bar, gdzie obsługa przygotuje dla nas wybrane drinki, a do ich zagryzienia znajdziemy kilka przekąsek (jak na Niemcy przystało, zawsze jest Haribo!).

W tylnej części saloniku znajduje się się jeszcze kilkanaście stanowisk do pracy zarówno bez komputerów (ale z gniazdkami), jak i z nimi.

Senator Lounge

Na samym końcu postawiono 4 rzędy skórzanych foteli, które jednak dość ściśnięte nie zapewniają prywatności.

Najbardziej zmęczeni (a szczególnie ci po długich lotach, w trakcie połączeń) mogą skorzystać z pokoiku z łóżkami, który jest w salonikach opcją, którą często cenię najbardziej.

PODSUMOWANIE

Senator Lounge od Lufthansy to przyjemne miejsce do spędzenia przesiadki, niemniej z pewnością nie należą do tych wybitnych saloników, dla których warto wcześniej przyjechać na lotnisko albo zaplanować dłuższą przesiadkę. Jedzenie jest ok, WiFi działa dobrze, a całość jest regularnie sprzątana, niemniej duży tłok przez większą część dnia niespecjalnie sprzyja relaksowi.


Jeśli podoba Ci się ten post, dołącz do pozostałych czytelników, którzy zarejestrowali się, aby otrzymywać  informację o kolejnych wpisach  za pośrednictwem  poczty email  (tylko 1 email dziennie!)

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JakubSlomianyPaweł Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

Czy ceny za te posiłki lub piwko wygórowane??

Slomiany
Gość
Slomiany

Jeden błąd wdarł się w tekst – saloniki senator są tylko dla osób posiadających status gold lub lecących klasą pierwszą którąś z lini star alliance. Osoby lecące klasą biznes na klasach międzykontynentalnych i nie posiadające statusu star alliance gold mogą wejść tylko do saloników klasy biznes.

Inline

<script type=”text/javascript” src=”//s3.amazonaws.com/downloads.mailchimp.com/js/signup-forms/popup/embed.js” data-dojo-config=”usePlainJson: true, isDebug: false”></script><script type=”text/javascript”>require([„mojo/signup-forms/Loader”], function(L) { L.start({„baseUrl”:”mc.us13.list-manage.com”,”uuid”:”72418bc662cf0e2893bc9df13″,”lid”:”13c29cb5e3″}) })</script>