Może nie jest to typowa relacja na naszym blogu, niemniej po tegorocznej zmianie zasad na chińskiej granicy, można obecnie przebywać w jednym z kilku tamtejszych miast przez 144 godziny (6 dni) bez wizy (wiza tranzytowa). Wyrabianie tej ostatniej to proces upierdliwy, więc postanowiłem opisać Wam w praktyce jak wygląda proces wjazdu do Państwa Środka bez wizy.
W moim przypadku kilkukrotnie skorzystałem z tej opcji w Szanghaju, więc opiszę proces na bazie doświadczeń z lotniska Pudong.
Po przylocie w hali imigracyjnej należy przejść do jej samego końca, aby znaleźć stanowisko „144-hour transit” – NIE MUSIMY stać w tej długiej kolejce, gdzie idą wszyscy.

Inna niestety sprawa, że chociaż przy tranzytowym okienku (najczęściej czynne są dwa) ludzi z reguły jest niewiele, to proces weryfikacji potrafi swoje potrwać. Aby całość przyspieszyć pamiętajcie, że poza paszportem potrzebujecie mieć także BILET NA DALSZĄ PODRÓŻ. Najlepiej w formie wydrukowanego potwierdzenia, chociaż raz takowego zapomniałem i pokazałem potwierdzenie na ekranie smartfona – nie było problemu.
Co jednak najważniejsze, nie możecie przylecieć z i lecieć następnie do tego samego miasta (w praktyce – kraju). Czyli jeśli przylecicie z Monachium, to jeśli pokażecie bilet powrotny do Monachium 3 dni później – nie wjedziecie.
W moim przypadku za każdym razem była to podróż Europa – Chiny – Japonia, lub w drugą stronę. Pewnie można również przylecieć np. z Dubaju i wylecieć do Europy – w teorii zasady tego nie zakazują (mówią o 3rd country, do którego musicie lecieć).

Po zdaniu dokumentów i weryfikacji (najczęściej dajecie dokumenty w okienku, jesteście odsyłani na bok na 10 minut i ponownie wołani – tym razem już z możliwością przejścia dalej) wychodzimy z lotniska jak wszyscy inni pasażerowie, odbierając swój bagaż – i musimy się następnie na nim stawić na lot, który pokazaliśmy przy wjeździe.
Pytanie co jeśli z jakichś przyczyn musimy zmienić lot wylotu z Chin? Również i tak mi się raz zdarzyło, gdy zamiast polecieć dalej do Tokio, musiałem wrócić z powrotem do Monachium. Owszem, udało mi się wylecieć i nikt mnie nie aresztował (chociaż tłumaczenia było sporo). Z tym, że podczas kolejnej próby skorzystania z wizy transferowej… Odmówiono mi takiej możliwości. Na nic się zdały tłumaczenia, całe szczęście miałem jeszcze ważną wizę i do kraju mogłem wjechać, niemniej już nie na „transferowych” warunkach. W tym przypadku warto więc naprawdę uważać.
Jeśli macie jednak plan zwiedzenia danego miast w kilka dni i wylot dalej – wiza tranzytowa to bardzo wygodna opcja i nie ma co tracić czasu i pieniędzy na dodatkowe dokumenty.
- Opcja z 144-godzinnym transferem dostępna jest w Szanghaju, Jiangsu oraz Hangzhou.
- Opcja z 72-godzinnym transferem obejmuje takie miasta jak: Pekin, Kanton (Guangzhou), Shenzhen, Chengdu, Chongqing, Dalian, Shenyang, Hangzhou, Guilin, Kunming, Xi’an i Xiamen.
- Osoby oczekujące na pozostałych lotniskach na międzynarodowe połączenia lotnicze nie dłużej niż 24 godziny mogą opuścić lotnisko na podstawie krótkotrwałego zezwolenia uzyskiwanego bezpośrednio przy odprawie paszportowej.
- Nie przejdzie niestety, w HK i Macau jest normalnie granica z Chinami, także wiza będzie potrzebna.
Więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie MSZ.

