Chciałbym Wam dziś zwrócić uwagę na powody dla których nie wolno wrzucać kart pokładowych do internetu. Z karty pokładowej można wyczytać więcej informacji niż z dowodu osobistego, dokument ten powinien być przez Was bardziej chroniony niż paszport. Poniżej opiszę Wam co można wyczytać mając tylko zdjęcie Boarding Pass na przykładzie fotografii przesłanego przez jednego z czytelników.
W zeszłym tygodniu Marcin ( czytelnik bloga ) natrafił na jednym z portali społecznościowych na zdjęcie karty pokładowej linii Lufthansa, które wprawiło go w lekką konsternację. Napisał do mnie maila czy publikowanie takich rzeczy jest rozsądne i jakie mogą być tego konsekwencje. Zdjęcia nie publikuje ponieważ nie mam jeszcze zgody autora z którym spróbowałem się skontaktować przez FB. Tak wygląda przykładowa karta pokładowa linii Lufthansa.
Część danych usunąłem sam, w oryginalnej wersji było widać imię i nazwisko i numer biletu lotniczego. Oczywiście to nie jest jednostkowy przypadek, kiedy możemy zobaczyć na Facebooku czy Instagramie podobne fotografie.
Czego możemy się dowiedzieć mając numer biletu i imię i nazwisko pasażera?
Poniżej pokażę Wam krótką instrukcję jak możemy sprawdzić swoje wszystkie dane mając tylko numer biletu.
- Wchodzimy na stronę Saudia Airlines, wybieramy „MANAGE BOOKINGS” podajemy numer biletu. Otrzymujemy takie dane.
2. Mając numer „booking reference” możemy skorzystać z wyszukiwarki LOT. Dzięki niej możemy zobaczyć takie dane 💡:
Jeśli to Was jeszcze skutecznie nie zniechęciło przed publikacją swoich Boarding Pass dodam, iż posiadając dane z powyższego zdjęcia przed podróżą możemy.
- zmienić dane pasażera ( obywatelstwo, datę urodzenia i inne ),
- anulować bilet,
- zmienić daty podróży ( nie zawsze bezpłatnie ),
- wybrać miejsce w samolocie,
- dodać specjalną pomoc na lotnisku ( podesłać wózek inwalidzki ),
- naliczyć sobie mile za ten lot poprzez utworzenie konta na dane które znajdują się na karcie pokładowej.
Dodatkowym aspektem którego tutaj nie wymieniłem jest podglądnięcie planów podróży i miejsc w których byliśmy. Można to zrobić mając czyjś numer „frequent number”. Akurat pasażer w powyższym przykładzie go nie podał. Jednak to bardziej wyjątek niż reguła.
W ostatnim czasie, równie popularne są mobilne karty pokładowe. Wbrew pozorom mając zdjęcie kodu możemy uzyskać dokładnie takie same informację o pasażerze jak powyżej.
Wystarczy wejść na stronę internetową, która czyta takie kody. To samo dotyczy standardowych kart pokładowych. Wystarczy posiadać fotografię samego kodu kreskowego, który znajduje się na BP by móc odczytać pozostałe dane. Standardy dla kodu kreskowego karty pokładowej są ogólnodostępne. Np. możemy zapoznać się z nimi w tym dokumencie (PDF) autorstwa Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).
Aktualizacja.
Udało mi się porozmawiać z autorem zdjęcia. Okazało się, że po sprawdzeniu danych ktoś podmienił w jego przypadku obywatelstwo z Polskiego na Syryjskie, usunął numer programu lojalnościowego w systemie oraz zmienił miejsce w samolocie na ostatnim odcinku. Jak widzicie sami, żartownisiów nie brakuje. Gdyby ktoś podmienił obywatelstwo przed check in w USA autor feralnego zdjęcia mógłby mieć nieprzyjemną rozmowę z TSA.
Podsumowanie.
Na koniec tylko 1 prośba: NIE RÓBCIE ZDJĘĆ SWOIM KARTOM POKŁADOWYM! Pamiętajcie również, że wyrzucanie całych kart pokładowych do kosza bez wcześniejszego ich potargania również nie jest najlepszym pomysłem.
- Aegean Miles + Bonus
- Avios
- Avianca Lifemiles – idealny program dla ludzi podróżujących w pierwszej i biznes klasie





